18.8.11

Myśli św. Maravillas - styczeń

1. Mamy tylko jedno życie, które szybko przemija, dlatego ważne jest tylko to, by dać je całkowicie Temu, który oddał nam życie swoje i tak odpowiedzieć na Jego miłość.

2. Pozwól Dzieciątku wejść do twego serca, a gdy będziesz miała Je ze sobą cierpienie stanie ci się słodkim.

3. Jeśli oddacie się prawdziwie i całkowicie temu Dzieciątku, które narodziło się dla nas, odnajdziecie całe szczęście, jakiego pragniecie.

4. Pocieszajcie bardzo swą miłością i ofiarami Dzieciątko Jezus, zapominając o sobie, aby tylko On królował w tych wszystkich sercach, które należą do Niego.

5. Moje Dzieciątko jest tak dobre, tak pełne miłosierdzia i miłości… To najpiękniejszy z synów ludzkich!

6. Czy widziałaś kogoś podobnego Jemu? Jezus! Nasze Dzieciątko! Nasz Bóg!... I pomyśleć, że On żyje tak bardzo zjednoczony z nami i w nas, a my w Nim.

7. Chcę zawsze wierzyć w Jego miłosierdzie i Jego miłość do mojej biednej duszy, wierzyć ślepą wiarą.

8. Jeśli służymy Mu prawdziwie i kochamy Go, to właśnie to jest świętość.

9. Jakże komplikujemy świętość! A ona jest czymś bardzo prostym. To nic innego, jak ufne i pełne miłości oddanie się w ramiona Boga, z pragnieniem, by spełniać w każdej chwili to, czego – jak wierzmy – On chce, i wprowadzanie tego w czyn. Oczywiście, to kosztuje, ale w ten sposób wspaniale możemy dowieść Bogu naszej biedniutkiej miłości.

10. Jedyną ważną rzeczą jest zadawalać Go i wypełniać Jego wolę.

11. Największe szczęście na ziemi, którego nikt nie może nas pozbawić, polega na zjednoczeniu z Bogiem i wypełnianiu Jego woli kochając Go i służąc Jemu.

12. Jeśli On czegoś chce, choćby to było najbardziej przykre, już takim nie jest.

13. Sprawa ma się tak, że gdy pragniesz tylko Jego i myślisz jedynie o tym, jak Jego zadowolić, to wszystko gorzkie staje się słodkim, a niesmaczne smacznym.

14. Staraj się, aby Chrystus, nasze Dobro, z coraz większym upodobaniem mógł mieszkać w twoim sercu, co jest rzeczą łatwą, bo On daje nam do tego wszystko, co potrzebne.

15. Pan zawsze daje duszy natchnienie, co powinna robić, jeśli tylko ona Go słucha, porzucając siebie samą, żyjąc tym jedynym pragnieniem, by Go zadowolić i spełniać Jego wolę.

16. Twoje uświęcenie polega na tym, by przyjmować z całej duszy zawsze pełną miłości wolę Bożą, z radością i w pokoju.

17. Wraz z oddaniem się Panu mamy już wszystko.

18. Gdy oddasz się Jemu prawdziwie, w jakże odmiennym świetle wszystko zobaczysz!

19. Jak to jest, że im bardziej szukamy miłości u stworzeń, tym mniej jej znajdujemy, a gdy oddamy się choć trochę bardziej Bogu, mamy już wszystko!

20. Jedynie koniecznym jest dać siebie Temu, który tak całkowicie oddał nam siebie, choć jego Dar jest tak bardzo odmienny od naszego.

21. Zobaczymy, czy oddamy się Bogu prawdziwie, z każdym dniem coraz bardziej, aby pozwolić Mu czynić w naszym wnętrzu te wszystkie cuda, jakie On chce w nas zdziałać.

22. Jaki dobry jest ten nasz Król i nie trzeba nic więcej, jak tylko oddać się Jemu, aby On działał i przekształcał, ogarniał i rozpalał, i czynił wszystko, wszystko!

23. Gdy trwałam w skupieniu, spontanicznie zrodziły się we mnie te oto słowa: „Panie, cóż ja dla Ciebie uczyniłam”, i byłam bardzo zmieszana, wiedząc, że nie zdziałałam nic, nic, bo był to okrzyk, a nie pytanie. Wydało mi się wtedy, że natychmiast jasno odczułam, jakby z wielką miłością, taką odpowiedź: „Ty oddałaś Mi się cała zupełnie”.

24. Jeśli zapomnisz o sobie, wypełnisz się Nim, a gdy to osiągniesz, wszystko już będzie zrobione.

25. Nawrócenie św. Pawła jest dniem, który zawsze mnie zachwycał, dniem, w którym, mogłam się nawrócić. Teraz jednak już wiem, że nie mogę uczynić nic więcej, jak tylko rzucić się w ten żar miłości, który wszystko oczyszcza, a którym jest Serce Jezusa – naszego Dobra. Inaczej się nie nawrócę.

26. Gdybyście tylko wiedzieli, kim jest Pan i jakie to szczęście wszystko dla Niego pozostawić!

27. Aby zrozumieć, czy zdać sobie sprawę z tego, jak kocha nas Pan, trzeba Go miłować, bo ten, kto nie kocha, nie może wierzyć w Jego miłość.

28. Prawdą jest, że miłość Pana do dusz nie ma granic. Niech taką będzie również i nasza miłość.

29. Skoro urodziłaś się, by umrzeć z miłości, czy ważne jest wszystko inne?

30. Zrozumiałam, że Pan chce, abym była bardzo delikatna w miłości bliźniego i cała się jej oddała.

31. Gdy pomyśli się o tym, że Pan powiedział: „Moją rozkoszą jest przebywać z synami ludzkimi”, nie można już niczego innego pragnąć z całej duszy, jak tylko czynienia wszystkiego, co tylko możliwe, aby dać tę rozkosz Jego najukochańszemu Sercu.


W: „Każdy dzień w ramionach Boga. Myśli św. Maravillas od Jezusa”, FLOS CARMELI, Wydawnictwo Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych, ul. Działowa 25, 61-747 Poznań, tel. (61) 856-08-34; faks (61) 856-09-47, www.floscarmeli.pl, email: wydawnictwo@floscarmeli.poznan.pl

Myśli św. Maravillas - luty

1. To takie bolesne, gdy pomyśli się, że tylu, tylu ludzi nie kocha Boga i Jemu nie służy, lub, by lepiej powiedzieć, nie służymy Mu tak, jak powinniśmy!

2. Bóg stał się Dzieciątkiem, aby umrzeć za ludzi i dać im siebie za wzór oraz otworzyć nam bramy nieba. Doprawdy, przez całe życie można adorować to niewysłowione misterium.

3. W tym zapomnieniu wewnętrznym i zewnętrznym zawarta jest cała świętość, ale to tak bardzo nas kosztuje!

4. Nie można pozwolić, by ciernie, które ranią nasze serce, raniły także Serce Pana.

5. Mamy wynagradzać naszą wiernością i miłością tak wiele, wiele zniewag, których właśnie od swoich najbliższych doznaje Bóg.

6. Co cię powstrzymuje? Co kochasz? Czego szukasz? Czego oczekujesz? Ofiaruje się na każde poświęcenie, każde cierpienie z miłości do twojego Chrystusa, który z miłości do ciebie przed niczym się nie cofnął.

7. Wszyscy mamy dobre i szczere pragnienia, brakuje nam tylko wytrwałości i wysiłku, aby je doprowadzić do skutku.

8. Wieniec zwycięstwa otrzymują nie ci, którzy zaczynają, lecz ci, którzy wytrwali aż do końca.

9. Jeśli Pan nie da ci łaski męczeństwa, któż ci zabroni oddawać swe życie w każdej chwili z wielką radością, z miłości do twego Pana?

10. To takie szczęście należeć do Boga!

11. Jakie szczęście można porównać z tym, że Pan wziął w posiadanie nasze dusze, by w nich królować!

12. Te małe cierpienia, jakie On z taką miłością nam zsyła, są nie po to, aby pozbawić nas naszej radości, lecz aby ją jeszcze bardziej powiększyć, bo przybliżają nas do Niego.

13. Ufaj Panu, który z tak bezgraniczną miłością cię powołuje, a w Nim odnajdziesz wszystko, czego twe serce mogłoby zapragnąć, prawdziwe szczęście, a nie to złudne, które ofiaruje nam świat.

14. W całkowitym oddaniu się Bogu i w wypełnianiu Jego woli zawiera się prawdziwe i jedyne szczęście, nawet już tutaj, na ziemi.

15. Prawdziwe szczęście w niebie i na ziemi polega na miłowaniu Boga i służeniu z całego serca Temu, który tak bardzo nas umiłował.

16. Pan troszczy się o mnie. Czy może więc coś mi nie odpowiadać, cokolwiek by się zdarzyło?

17. Jakie to szczęście, że nasz Chrystus już więcej nie umiera, On nie może nas opuścić, czy od nas odejść!

18. Skoro nic i nikt nie może nas odłączyć od miłości Chrystusa, zawsze możemy być szczęśliwe. Niech się dzieje, co chce.

19. Nic nas nie może pozbawić tego szczęścia, że należymy do Boga i pozostajemy w Jego rękach.

20. Jaki pokój daje świadomość, że dzieje się tylko to, czego Pan chce!~

21. To szczęście być niczym, aby On był we mnie wszystkim.

22. Zobacz, jak Pan szuka maluczkich i pokornych, bądź taką z całego serca, aby dojść do głębokiego zjednoczenia z Nim.

23. Żadna cnota nie może istnieć bez pokory.

24. Wydaje mi się czymś bardzo dziwnym, gdy osoba rozmiłowana w Panu nie pragnie tego, co najpokorniejsze, tak jak On tego pragnął.

25. Rozmiłuj się w tym, by być niczym, być nieużyteczną i uważać siebie za nic, bo w tym odnajdziesz ogromne szczęście; obejmij Jego, zanurz się w Nim, naśladuj Go i tak przeżywaj tych parę dni życia.

26. Gdy upadniesz, podnieś się natychmiast, proś Pana o przebaczenie i uciekaj się do Jego zasług, bo On gładzi grzech świata, i zacznij od nowa. Gdyby On się nie podniósł, gdy upadł pod krzyżem, co by się z nami stało?

27. Jak piękne jest posłuszeństwo! Jaki pokój i bezpieczeństwo pozostawia ono w duszy!

28. Biedne są dusze, które uciekają od Tego, który tak bardzo je kocha i gorąco pragnie ich dobra!

29. Niech twoja dusza będzie zawsze ogrodem zamkniętym, żyj tam z Chrystusem ukrzyżowanym. Wszystko niech będzie dla Niego – owoce i kwiaty – na dowód tego, że On jest twą jedyną miłością. Abyś już nie ty żyła, lecz Chrystus w tobie.

Myśli św. Maravillas - marzec

1. Krzyż jest skarbem, którego nie chce nas pozbawić ten nasz Król, bo On dobrze zna jego wartość.

2. Ile skarbów zawiera w sobie błogosławiony Krzyż!

3. Drogą do uświęcenia siebie jest święta tajemnica Krzyża.

4. To właśnie na krzyżu dochodzi się do największego zjednoczenia z Chrystusem, naszym Dobrem.

5. Jakże będziemy błogosławić w przyszłym życiu błogosławiony Krzyż!

6. Jeśli czegoś będziemy mogły żałować w niebie, to myślę, że tego, iż nie miałyśmy więcej krzyżów, tutaj, na ziemi.

7. Błogosławiony Krzyżu! W niebie ujrzymy pełną miłości Boża Opatrzność, która zsyła nam krzyż, chociaż tutaj tego nie rozumiemy.

8. I pomyśleć, że trudy tego życia pozwolą nam bardziej poznawać Boga i goręcej Go miłować na zawsze, zawsze, zawsze. Błogosławiony Krzyżu.

9. Pan, gdy chce, potrafi krzyżować. Tak, lecz z jaką miłością!

10. Nasz Ojciec, Święty Józef żył tylko dla Boga, zapomniany i nieznany przez ludzi. Nie chciał innej miłości, prócz Jezusowej, ani innego szczęścia, prócz pełnienia Jego woli.

11. Patrz, jak Nasz Ojciec, św. Józef, powierzył się całkowicie rękom Boży, tak samo ty powierzaj siebie i bądź pewna Bożej miłości.

12.Niech Nasz Ojciec, Święty Józef, sprawi, by twoja dusza była całą oddana miłości jego Jezusa i aby nie miała innego pragnienia i szczęścia, prócz tego, by z miłością powierzyć się temu, co On chce uczynić, ze spojrzeniem utkwionym w chwałę Bożą i zbawienie wielu dusz.

13. Tak jak to było u Naszego Ojca, Świętego Józefa, niech Jezus będzie jedyną troską twego życia. Dla Niego pracuj, dla Niego się poświęcaj, Jemu ofiaruj całą miłość swego serca tak, jak On tego pragnie.

14. Nasz Ojciec, Święty Józef, został przez Boga wybrany, aby powierzone zostało Jego rękom, to, co największe i najdelikatniejsze: Najświętsza Maryja Panna, a z Nią dał mu swego Syna, Jezusa Chrystusa. Nasz Ojciec, Święty Józef, musiał wiele cierpieć, ale z jakim to czynił oddaniem i z jaką wspaniałomyślnością!

15. Święty Józef odczuwał całą swą niemoc wobec tajemnicy, jaką Bóg mu powierzył, lecz zaufał całkowicie Bogu, to była jego jedyna nadzieja.

16. W Nazarecie wszyscy żyli w zależności od Pana, myśląc o Nim, a Jezus pomagał swemu ojcu, św. Józefowi, w najuboższych zajęciach, i pomagał swej Matce w domowych obowiązkach. Wszyscy pracowali w ciszy i modlitwie, w jedności serce, we wzajemnej zależności. Nie mogę sobie wyobrazić, by w nazaretańskim domu było wiele rozmów; nie. I takie powinno być nasze życie: zadowalać Pana w najdrobniejszych rzeczach, jakie są w zasięgu naszej ręki, uświęcając się w tym zwyczajnym życiu.

17. Niech Nasz Ojciec, Święty Józef, udzieli ci łaski, byś żyła, powierzając się z miłością kochającej nas Opatrzności Bożej. Któż może cię kochać i zabiegać o twoje dobro z taką miłością, z jaką Bóg ciebie kocha, i z taką mocą i dobrocią, z jaką On troszczy się o ciebie?

18. Pan swoim życiem chciał nas nauczyć sztuki pokory, które człowiek uczy się z takim trudem. Naszym wzorem niech będzie św. Józef. Prośmy Go, aby nas nauczył żyć tylko dla Boga. Dusza, która tego prawdziwie pragnie, dusza, która we wszystkim jest wierna, choćby upadła, nie pozostanie bez nagrody.

19. Niech nasz Ojciec, św. Józef, wypełni nas tą miłością, jaką darzył swoje Dzieciątko, niech nas nauczy rozmowy z Nim, zadowalania Go we wszystkim, „karmienia Go” duszami, które dla Niego zdobędziecie.

20. Nie lękaj się niczego, ponieważ jesteś w rękach Tego, który tak bardzo cię kocha i wszystko może. Dzieła Boże musza nosić swą pieczęć, którą jest krzyż, a kiedy On tego zechce, wszystkie trudności, choćby były bardzo wielkie, znikną jak piana na wodzie.

21. Prawdziwym dobrem jest to, że nikt i nic nie może nas pozbawić obecności Pana w naszych sercach. A ponieważ: „Kto Boga posiadł, ma szczęścia zdrój. Bóg sam wystarcza”, tak więc nikt nie może nam odebrać naszego szczęścia, a dzisiaj z większym niż kiedykolwiek przekonaniem mówię, że odrobinka cierpienia jest tym, co najlepsze w tym życiu.

22. Niech Bóg będzie błogosławiony, niech czyni z nami, czego pragnie, choćby to było we łzach i z sercem startym w proch, bo On na to zezwala. Gdy Bóg sprawia, że cierpimy mężnie, wtedy kosztuje to dużo mniej, niż gdy pozwala, byśmy czyniły to bez sił. On chciał tego doświadczyć w czasie modlitwy w Ogrodzie Oliwnym, aby dać nam przykład. On zawsze jest z nami, podtrzymując nas, umacniając i dodając odwagi i siły.

23. Cierpieć w zjednoczeniu z Chrystusem, naszym Dobrem, to całkiem co innego niż cierpieć bez Niego.

24. To, co cierpimy, przemija, ale to, co wycierpiałyśmy, pozostanie na zawsze. Jakiż to dowód miłości, że On, w swej łaskawości, prosi nas o ofiary dla Jego chwały, dla dusz.

25. W czasie tych Rekolekcji, podczas rozważania tajemnicy Zwiastowania, pozwolił mi Pan zrozumieć i umocnić się w tym, że trzeba starać się, aby był to w pełni „Dom Maryi”. Widzę dziś, że Pan czegoś pragnie, pewnej przemiany, zgodnie z duchem naszej świętej Matki.

26. Pan dał nam do cierpienia dla Niego tylko trochę lat życia, choćby nie wiem, ile ich było, a do radowania się sobą całą wieczność, która nigdy, nigdy się nie skończy.

27. Umrzeć lub cierpieć, a jeśli Pan będzie wolał to ostatnie: Amen. Alleluja.

28. Gdy się pomyśli o tym, jaką wartość ma cierpienie złączone z zasługami Pana, dla wypróbowania naszej miłości i głębszego zjednoczenia z Nim, a także dla tych biednych dusz, wszystko by się dało, aby je dobrze wykorzystać i z serca dziękuje się za błogosławiony krzyż.

29. Niech we wszystkim dzieje się to, czego Bóg chce, a On przyjmie te ofiary za nawrócenie dusz, które tak bardzo kocha.

30. Chrystus, nasze Dobro, chce was mieć blisko siebie. Dajcie Mu wraz z ofiarami miłość, której odmawiają Mu Jego stworzenia.

31. Te małe ciernie, które On codziennie nam zsyła, są tak dobre dla naszego uświęcenia i zbliżenia nas do Niego! A jeśli upadamy z powodu naszej słabości lub nie przyjmujemy tych cierpień tak, jak byśmy chciały, to również to jest dla nas dobrem, bo widzimy, jakie jesteśmy słabe i całą nadzieję w Nim pokładamy. Jak wiele znaczy dla Pana – w tych czasach, w których żyjemy, gdzie tylu ludzi nie kocha Go ani nie zna – odnaleźć serca, które chcą Mu towarzyszyć i służyć z wielką wiernością i miłością.